Kuchenne destrukcje

Wpis

czwartek, 21 stycznia 2016

Kuchenne Destrukcje # 12 ; Jajecznica

Te destrukcje są wyjątkowe.
1 ) kolejny raz wybieramy banalną potrawę
2 ) destrukcję będzie konsumowało kilka osób
3 ) te kilka osób to ludzie skacowani po imprezie, którzy są głodni i chcą coś zjeść (dlatego właśnie wybraliśmy w teorii proste danie)
 
Dlatego właśnie jajecznica.
Przepisów na internecie jest jakieś półtorej pierdyliarda ,dlatego pominę tutaj jego wklejanie. 
Przepis jest wręcz intuicyjny.


 


Ale po kolei.
Jajecznica była w wersji "utrudnionej" o tyle że miała być pożywna - czyli z szynką i pieczarkami.
Problemy (prócz standardowo zbyt dużej ilości oleju na patelni) były także z obsługą krajalnicy.
Ale tutaj nie ma sie co czepiać - jeśli ktoś jej nie posiada w domu ma prawo nie wiedzieć jak działa ( a lepiej nie ryzykować niż uciąć sobie palec)
Zdecydowaliśmy się więc na krojenie nożem i... tutaj też był problem.
Pamiętajcie - zwykły nóż do krojenia kotleta może i się nadaje - ale znacznie bardziej nada się większy z większymi ząbkami.
Koniecznie sprawdźcie "dylematy nożowe" na filmiku.
Po ciężkim dylemacie wyboru noża nastąpiło krojenie.
Tutaj może trochę powolnie, ale bez większych problemów. W pewnym momencie nawet okazało się że po co kroić jak można rwać.


 

Po wypłukaniu, pokrojeniu padły pieczarki.
Pomijając fakt "gracji i sprawności" z jaką było to robione - udało się więc się nie czepiamy.

I wtedy okazało się żeee - olej który cały czas się grzał na patelni zdażył wyparować i trzeba było go dolać.
Coś mi mówi że o laniu oleju trzeba będzie zrobić osobny odcinek ;D

Potem okazało się że w międzyczasie ogień został wyłączony i pieczarki zostały wrzucone na zimną patelnię.
Zostało to jednak szybko zauważone i naprawione. 
Wielki szok - bo przy 12 destrukcjach nasza kucharka nauczyła się uruchamiać gaz :)

Następnie okazało się że dużo pieczarek na desce do krojenia nie oznacza dużo pieczarek na patelni (pomijając fakt że się kurczą podczas duszenia ,ale choć o tym nasza kucharka nie wiedziała, tutaj nie było to problemem).
Pieczarki zostały dokrojone.
Szynka została dorzucona na patelnie.


Kolejnym utrudnieniem w jajecznicy miało być dodanie sera.
Choć wcześniej przygotowałem, nie wiedzieć czemu nasza kuchmistrzyni zamiast użyć tarki by ser był ładnie przygotowany - użyła noża.
Ale dobra załóżmy że to też nie ma jakiegoś większego wpływu, w końcu i tak ser sie roztapia.
Tak naprawdę śmieszność była w marnotrastwie czasu, ale jak się okazało że tak jak szynkę można go rwać - problem ten połowicznie zniknął.


Jajka zostały rozbite.
Jedno nawet zostało rozwalone siłą palcy (zobaczycie na filmiku).
Cóż nad rozbijaniem musimy jeszcze popracować.
Trochę wyławiania skorupek i zostały zmiksowane i wrzucone na patelnię.

Dalsza część już bez większych ekscesów.
Wystarczyło wymieszać i poczekać aż jajecznica się zrobi.
Całkowicie zapomniano natomiast o serze ( o tym serze nad którym stracono tyle czasu ) .



Gdy to nastąpiło, została podana w 4 porcjach, dla wspomnianych na początku 4 ludzi.
Smakowało ?
Niestety nie ...
Nie wiemy czy to wina kaca, czy faktycznie jajecznica okazała sie niedobra , ale nikt nie zjadł jej w całości. Co więksi desperaci jedli dopóki dawali radę (zdecydowanie wygrał tu głód), jednak wszyscy prędzej czy później odpuścili.


CO było tu winą ?
Przyznam się szczerze że sam nie wiem. 
W teorii sam bym zrobił to ( w dużym stopniu) tak samo.
Wyszła po prostu jakaś taka muląca.
Jeśli jednak miał bym obstawiać - była to zbyt duża ilość pieczarek.

Tak czy siak - destrukcję muszę uznać za nieudaną.

Da się zepsuć jajecznicę ? Da ;)

Jak nakazuje tradycja - czas na filmik ;





Ciekawostka - po nieudanej jajecznicy, wszyscy nadal byli głodni,a duma naszej kuchmistrzyni została naruszona. Chcąc to zmienić,od razu więc wzięła się za kolejne danie - ale to historia na osobny filmik już wkrótce ;D


 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
kuchennedestrukcje
Czas publikacji:
czwartek, 21 stycznia 2016 14:17

Polecane wpisy